Poznaniacy i ludowcy idą do wyborów samorządowych
Michał Wybieralski, Piotr Bojarski (Gazeta Wyborcza)   
wtorek, 14 września 2010
Stowarzyszenie My-Poznaniacy oficjalnie potwierdziło start w wyborach samorządowych. Jego kandydatem na prezydenta będzie przedsiębiorca Jacek Jaśkowiak. Listę do rady miasta wystawi też PSL, który rozważa poparcie Ryszarda Grobelnego.


- W zarządzaniu miastem nasz ruch społeczny może okazać się alternatywą dla partii politycznych - przekonywał na konferencji prasowej Andrzej Białas ze Stowarzyszenia My-Poznaniacy. Arleta Matuszewska, wiceprezes stowarzyszenia przypominała: - Powstaliśmy 3 lata temu podczas uchwalania studium zagospodarowania przestrzennego, które budziło wiele sprzeciwów poznaniaków. Stawaliśmy po stronie mieszkańców przy uchwalaniu planów dla Sołacza i parku Rataje, proponujemy postawienie na komunikację zbiorową i rowerową oraz rewitalizację śródmieścia. Startujemy w wyborach do rady miasta, by nie być tylko petentami na korytarzach władzy, ale też wpływać na zarządzanie Poznaniem. Chcemy nowoczesnego, europejskiego miasta.

Stowarzyszenie wystawi kandydata na prezydenta, ale w poniedziałek nie ujawniło jego nazwiska. - Rozmowy trwają, jest kilku dobrych kandydatów - mówi Matuszewska i zapowiedziała, że wszystko będzie jasne w ciągu kilkunastu dni. Jednak "Gazeta" ustaliła, że decyzja już zapadła. Kandydatem będzie członek stowarzyszenia, przedsiębiorca i prawnik Jacek Jaśkowiak, który prowadzi firmę zajmującą się doradztwem gospodarczym, głównie dla niemieckich inwestorów. Wcześniej budował sieć dealerów samochodowych Volkswagena i Audi. Jaśkowiak to zapalony rowerzysta (sponsoruje tandemy kolarskie z niewidomymi zawodnikami) i biegacz narciarski. Dla Szklarskiej Poręby wynegocjował organizację Pucharu Świata w tej dyscyplinie sportu w 2012 roku. Jest członkiem kilku organizacji sportowych. Jaśkowiak przyjaźnił się z Jackiem Kaczmarskim. Pomagał artyście, kiedy ten ciężko chorował na raka i doprowadził do zbiorowego wydania wszystkich płyt pieśniarza. Nie był członkiem żadnej partii. Jaśkowiak: - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Rozmowy trwają.

My-Poznaniacy nie ogłosili programu dla Poznania (zgodnie z prawem nie mogą tego zrobić, bo jeszcze nie rozpoczęła się kampania wyborcza), ale przedstawili tezy o rozwoju miasta. Wśród nich jest m.in. uporządkowanie chaosu urbanistycznego i reklamowego, budowa mieszkań socjalnych i komunalnych, ochrona miejskiej zieleni, konsultacje społeczne i uwzględnianie głosu poznaniaków, postawienie na kulturę. My-Poznaniacy zapowiedzieli, że chcą stworzyć szeroką koalicję społeczną z organizacjami pozarządowymi, lokalnymi społecznikami i ludźmi kultury.

W poniedziałek do Poznania przyjechał wicepremier Waldemar Pawlak i namawiał do głosowania na PSL-owskich wicemarszałków Wojciecha Jankowiaka i Arkadiusza Błochowiaka. Czy PSL wystawi kandydata na prezydenta miasta? Wojciech Jankowiak, szef partii w Poznaniu: - Wystawimy listy kandydatów do rady miasta. Rozważamy własnego kandydata na prezydenta, ale nie wykluczamy możliwości poparcia innego startującego w wyborach. Kogo? Na razie został zgłoszony jeden kandydat (Jacek Bachalski - reprezentujący SLD i SD) i nie jest to kandydat z naszej bajki. Czy poprzemy prezydenta Grobelnego? To już kandydat bardziej z naszej bajki. Możemy z nim rozmawiać.

PiS swojego kandydata na prezydenta ma ogłosić w ciągu dwóch tygodni. Na giełdzie nazwisk przewija się m.in. radny sejmiku Zbigniew Czerwiński i prof. Stanisław Mikołajczak z UAM, który przewodził wielkopolskiemu komitetowi poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań 

Słowa kluczowe:wybory2010

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: wtorek, 14 września 2010 09:13