Jacek Jaśkowiak – kandydat wart Poznania
redakcja   
niedziela, 26 września 2010
Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image //images/stories/na rowerze.jpg
There was a problem loading image //images/stories/z malyszem.jpg
Jaśkowiak jest poznaniakiem. Przyszedł na świat w naszym mieście 10 marca 1964 r. Chował się na Dębcu, w dzielnicy, której duża część mieszkańców związana była z zakładami im. H. Cegielskiego. Ojciec Jacka, inżynier-elektryk pracował na kolei. Kiedy Jacek miał 6 lat, ojciec zginął w wypadku – próbował podczas awarii ratować sieć energetyczną poznańskiego węzła kolejowego...



W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku Jaśkowiak był uczniem technikum mechanicznego, dzięki czemu zakłady H.Cegielskiego i pracę w nich poznał od środka, bo w tamtejszych halach i warsztatach odbywał z kolegami praktyki zawodowe. Pierwszy wyuczony zawód Jacka jest więc bardzo konkretny i materialny – technik mechanik.
Po maturze studiował prawo na UAM, do dyplomu w 1990 r. W roku akademickim 1988/89 był stypendystą GFPS na Uniwersytecie w Bielefeld w Niemczech. W okresie późniejszym, dodatkowo, ukończył studia podyplomowe z zakresu rachunkowości i finansów (Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu 1998 r.), oraz podatków (WSB 1999 r.).

Po studiach najpierw był etatowym pracownikiem w prywatnych przedsiębiorstwach, które wówczas, w kraju przechodzącym transformację społeczno-ekonomiczną, dopiero powstawały. W odniesieniu do tamtego okresu szczególnie podkreśla znaczenie pracy na stanowisku dyrektora ds. handlowych w firmie Kulczyk Tradex. Było to doświadczenie przełomowe dla rozwoju zawodowego. Budował dla KT jedną z pierwszych w Polsce sieci dealerów samochodów z prawdziwego zdarzenia – marek volkswagen i audi. W rozmowach często akcentuje dużą rolę Grażyny i Jana Kulczyków jako tych, od których wiele nauczył się w dziedzinie prowadzenia biznesu.
W 1997 r. zdecydował się podjąć ryzyko działalności samodzielnej. Zbudował rozwijające się do dziś przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w usługach doradczych i obsłudze księgowej zagranicznych inwestorów działających na rynku polskim – przede wszystkim z kapitałem niemieckim. Mówiąc po ludzku – Jaśkowiak profesjonalnie zajmuje się tym, o czym trąbią jako o swoim posłannictwie ojcowie miast i gmin jak Polska długa i szeroka: ściąga do Polski zagranicznych inwestorów. Udało mu się, jak dotąd, doprowadzić do tego, że firmy, dla których pracuje, zainwestowały w Polsce około 200 milionów złotych i stworzyły ok. dwóch tysięcy miejsc pracy – nie tylko w Poznaniu, także w Łodzi, Opalenicy, Bydgoszczy i innych miastach. W 2007 roku usługi księgowe przedsiębiorstwa Jacka Jaśkowiaka wydzielone zostały do odrębnej spółki z o.o. Jej obecnymi klientami są przede wszystkim produkcyjne przedsiębiorstwa rodzinne z Niemiec.

O życiu w ogóle Jacek mówi tak: praca jest dla mnie ważna, ale szczęście rozumiem jako radość pójścia do pracy i taką samą radość powrotu do domu. Jest żonaty od 24 lat, małżonka jest notariuszem i prowadzi kancelarię notarialną w Kórniku. Państwo Jaśkowiakowie mają syna Jarosława, który studiuje obecnie prawo polsko-niemieckie na Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Jarosław Jaśkowiak zamierza z czasem przejąć przedsiębiorstwo ojca.
Od 23 lat rodzina mieszka w niedużym domu na Ławicy, zbudowanym w 1933 roku, odziedziczonym po dziadku Jacka. Poznańskie korzenie rodziny Jaśkowiaków sięgają blisko 200 lat w przeszłość. Drugi z dziadków miał przed wojną warsztat samochodowy, zlokalizowany na terenach późniejszej Wiepofamy na Jeżycach, przy ulicy Dąbrowskiego. Z powodów sentymentalnych biura firmy Jacka mieszczą się niemal w tym samym miejscu, w Pasażu Jeżyckim. Sami dziadkowie mieszkali na ul. Szamarzewskiego, także na Jeżycach.

Obok muzyki, malarstwa i literatury pasją Jacka Jaśkowiaka jest sport. Jako chłopak podjął treningi w sekcji bokserskiej Olimpii, uprawiał też wioślarstwo, a w czasie studiów próbował sił w judo. Sądzi, że gdyby nie problemy ze wzrokiem, pewnie zostałby sportowcem wyczynowym. Udało mu się za to zarazić sportową pasją syna, który przez kilka lat trenował pływanie i judo.
Jednak główne pasje sportowe Jaśkowiaka to biegi narciarskie i kolarstwo. Przebiegł dotąd na nartach biegowych około 50 maratonów i był 38 biegaczem na świecie, który pokonał wszystkie maratony serii Worldloppet. Kilka razy ukończył Bieg Wazów na 90 km.
Dzięki tym wynikom mógł więc skutecznie lobbować za przyjęciem Biegu Piastów do Worldloppet. W zeszłym roku, na prośbę władz Szklarskiej Poręby, zaangażował się w starania o przyznanie Szklarskiej Porębie organizacji zawodów Pucharu Świata FIS (Światowej Federacji Narciarskiej) w biegach narciarskich: ). Przygotował prezentację kandydatury Szklarskiej Poręby i prowadził negocjacje z FIS w tej wielkiej sprawie, i w rezultacie Szklarska Poręba została wpisana do kalendarza zawodów Pucharu Świata w biegach narciarskich na rok 2012 roku.
Z rekomendacji PZN na Kongresie w Turcji w 2010 roku Jacek został przyjęty do Komisji FIS d.s. World Cup w biegach narciarskich i. Od kilku lat jest członkiem zarządu IAWLS  – międzynarodowego stowarzyszenia narciarzy z siedzibą we Francji, a od tego roku prezydentem tegoż stowarzyszenia.

Na stosunek Jaśkowiaka do biznesu mieli wpływ także klienci z Niemiec i Skandynawii, krajów kapitalizmu ugruntowanego. Dla nich prowadzenie interesów nie oznacza głównie atrybutów w postaci rezydencji i drogich samochodów, tylko wytrwałe budowanie przedsiębiorstwa i odpowiedzialność za zatrudnionych w nim ludzi. Jednak największej pułapki – podporządkowania całego życia pogoni za pieniędzmi – uniknął dzięki bardowi wolności Jackowi Kaczmarskiemu, największemu swojemu przyjacielowi. Twórczość Kaczmarskiego miała poważny wpływ na życie Jaśkowiaka. Pieśniarz mówi o tym w wywiadzie Marii Blimel i Wandy Wasilewskiej z 2003 r. dla „Dużego Formatu”
Przyjaźń ta zaczęła się, gdy Kaczmarski poprosił Jacka Jaśkowiaka o pomoc w negocjacjach z Pomaton EMI. Uporządkowanie finansów poety to było dla biznesmena wyzwanie szczególne i w rezultacie przełomowe. Kiedy Kaczmarski zachorował w 2003 r. na raka krtani i nie mógł już śpiewać, Jaśkowiak zatrudnił go w swojej firmie. Potem odbierał nagrodę Złotego Fryderyka dla Kaczmarskiego. Na dwa tygodnie przed śmiercią barda doprowadził do podpisania z Pomaton EMI umowy, dzięki której zostały wydane wszystkie oficjalnie nagrane płyty Jacka Kaczmarskiego – album 22 krążków pt. „Syn Marnotrawny…

Od wielu lat regularnie wspiera Klub Niewidomych „Razem”. Trenują w nim na tandemach kolarze niewidomi i słabowidzący, mając z przodu, przy kierownicy, doświadczonych kolarzy z Poznańskiego Towarzystwa Cyklistów.
Jacek Jaśkowiak jest członkiem Stowarzyszenia My-Poznaniacy, publikuje teksty na temat problemów rozwoju Poznania w prasie lokalnej i internecie. Nigdy nie należał do żadnej partii politycznej.
Słowa kluczowe:wybory2010

Komentarze (9)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
Może warto...
... na Pana zagłosować, bo nie widzę innych godnych kandydatów, ale ocenić można po czynach, więc powinien mieć Pan szansę!
Może czas pomyśleć o peryferiach Poznania, gdzie nadal jest ciemno, brudno, brak kanalizacji, brak komunikacji i brak dbałości o środowisko!
Liczę na Pana!
Anna , 19 listopad 2010
Gdybym
Gdybym został niesiony opisem życiowych dokonań Pana i miał zamiar
postawić na Pana, to prosiłbym "WSZELKIE MOCE" o kontrolę poczynań.
Zdzisław , 19 listopad 2010
duże prawdopodobieństwo poparcia, ale....
...Czy zamierza Pan zająć się północną częścią Poznania, a konkretnie kompletnie niedoinwestowanym we wszystkich dziedzinach poznańskim Moraskiem ?
Maria , 19 listopad 2010
być może to będzie mój kandydat
Wydaje mi się, że wart jest pan zastanowienia się nad oddaniem głosu, zglebię temat...
trochę odstrasza mnie doświadczenie w pracy z państwem Kulczyk (to `spuścizna` po tym, co robił obecny prezydent Grobelny).
Jak pisze ktoś nademną - mam nadzieję, że nie ma pan zobowiązań `biznesowych` wobec innych, inaczej marna przyszłość Poznania w takich rękach.

Tak od siebie podam parę punktów które wg mnie są istotne dla działania tego miasta:
- postawienie jasnej wizji rozwoju Poznania-> zdecydujmy się na coś, bez specjalizacji zginiemy wśród innych, lider na papierze to żaden lider
- praca dla poznaniaków nie tylko w usługach
- tanie budownictwo dla poznaniaków (bo ucieknę do Mosiny, albo i dalej ;)
- bezpieczeństwo publiczne
- korupcja...
- rozwój uczelni z nastawieniem na pomoc studentom z Poznania
- postawienie na sport (Warta, PSŻ, kosz), a nie na Lecha, ten już chyba poradzi sobie sam...
- i lokalnie -> remont ulicy Kolejowej na Łazarzu (na codzień, ale zwłaszcza w chwilach blokowania się ul.Głogowskiej to główna arteria odciążająca Głogowską. Warto byłoby zrobić coś z ulicą której połowa wciąż ma za nawierzchnię śliski i wypukły bruk, zdaje się że pamiętający ostatni zabór pruski... dość już tam naoglądałem się wypadków, także śmierci na drodze).

Dziwi mnie brak pańskiej strony na Wikipedii, chyba warto to nadrobić?
Tak czy siak życzę dobrego wyniku w wyborach.
adam Łzr , 15 listopad 2010
TAK, TAK, TAK
Będę głosował na poznaniaka z krwi i kości
radar , 12 listopad 2010
...
Człowiek za , którym stoi Kulczyk nie rokuje dobrze Poznaniowi.
Aron , 02 listopad 2010
...
Jestem na tak. Panie Jacku lubię ludzi z twardym kręgosłupem a Pan, wydaje mi sie taki jest. Prosze niech Pan skończy z korupcja w naszym pieknym mieście i zadba o zwykłych mieszkańców takich jak ja. Niech skończą się rządy Pana G.. Prosze jeszcze żeby zadbał Pan o sport w naszym mieście bo do tej pory liczył się tylko Lech. Pan Frankiewicz probowal wesprzeć żużel ale teraz nie ma nikogo takiego. Mam nadzieję, że Pan się tym zainteresuje. Kibic Skorpionów zyczy powodzenia.
HALINA , 12 październik 2010
JESTEM ZA
Panie Jacku będę na Pana głosować bo lubię ludzi z twardym kręgosłupem. Jestem zdania, że Pan wreszcie skończy z korupcją w naszym mieście i zadba Pan o zwykłych mieszkańców takich jak ja. Myślę, że jest Pan szczerze zaangażowany w problemy naszego pięknego miasta. Przy okazji proszę o zaintersowanie się sportem w Poznaniu, Dlaczego liczy się tytlko Lech. Pan Frankiewicz wspierał rownież żużel. Mam nadzieję, że Pan też ich wesprze - Kibic Skorpionów pozdrawia
HALINA , 12 październik 2010
tak
wydaje sie pan byc dobrym kandydatem bede na pana glosowal z nadzieja ze nie ma pan obecnie za duzych zobowiazan wobec kulczykow, czy tez innych ludzi biznesu w poznaniu. milo by bylo zobaczyc prezydenta, ktory patrzy na potrzeby WSZYSTKICH poznaniakow, a nie jak nasz wodz ''lwia grzywa'' skupiony tylko na kilku rzeczach i ludziach ... powodzenia. ps ladny rower
adam , 04 październik 2010

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: wtorek, 28 września 2010 00:27