Gzik tropikalny
Oranje
Marcin Muth   
wtorek, 10 maja 2011 00:30


Może to się komuś wydać dziwne, powiadam Wam jednak stanowczo, że są dziwniejsze kraje od naszego. Choć dziwoląg nasz jest pierwszorzędny – poszyty, poryty i porąbany jak mało co, to jednak taka na ten przykład Holandia okazuje się być pacjentem dużo ciekawszym i zasadniczo kopniętym zdecydowanie mocniej.
Więcej…
 
Solidna alternatywa
Marcin Muth   
poniedziałek, 11 kwietnia 2011 22:04

Gdzieś  tydzień temu zadzwonił do mnie telefon. W telefonie był redaktor poznańskiej Gazety pytający o wydatki reklamowe miasta. Zapytywał się konkretnie o sumy wydane na bazę adresów dziennikarzy z całego świata i o pliki produkcyjne niezbędne do drukowania materiałów informacyjnych i promocyjnych.
Więcej…
 
Sklep spółdzielczy „Radek“
Marcin Muth   
poniedziałek, 28 marca 2011 01:29

Podróżując po egzotycznych miejscach można gdzieniegdzie natrafić na ślady cywilizacji dobrze znanej, a nawet w pewnym sensie rodzimej. Kiedyś mnie to radowało nawet, bo wiedziałem, że mogę wtedy się spodziewać odrobiny światła w ciemnym jak chmury nad Euro 2012 krajobrazie dzikich pól polskiego kapitalizmu.
Więcej…
 
Miastobójcy
Marcin Muth   
sobota, 26 lutego 2011 14:50
Po raz trzeci w życiu przychodzi mi na dłużej opuszczać rodzinne miasto moje Poznań. (…) Na tyle jestem już duży i na tyle często migrujący, żeby ze spokojem (...) pochylić się nad nurtującym mnie pytaniem: dlaczego ludzie z Poznania wyjeżdżają?
Więcej…
 
Amica W., pseudonim „Lech P.”
Marcin Muth   
czwartek, 10 lutego 2011 01:39
Kiedy byłem małym chłopcem, hej, piłka nożna była pasjonującą dyscypliną sportu. Ja i moi koledzy wychowywaliśmy się na pięknych meczach Argentyńczyków z Maradoną na Mexico’86 i Holendrów z Gullitem i Van Bastenem w na Euro’88. Ściskaliśmy kciuki za szalony Kamerun z Rogerem Millą i nie mogliśmy się nadziwić, że drewniany niemiecki walec rozjechał wszystkich przeciwników w drodze po złoto na mundialu we Włoszech.
Więcej…
 
Smoleńczeństwo
Marcin Muth   
poniedziałek, 24 stycznia 2011 19:33
Dyskusja sejmowa nad raportami o przyczynach katastrofy smoleńskiej wchodzi w fazę pozycyjnej wojny domowej. Jeszcze, co prawda, nie sięgnięto po ciężkie działa Targowicy, Jałty i Gibraltaru, ale snajperzy już używają ostrej amunicji, a pierwsi zagończycy krzyżują szable. Posłanka Kępa dała sygnał do ataku, oddając słynny "moralny strzał w tył głowy". Na to natychmiast poderwali się zaprawieni w bojach mołojcy i zaczęli tłuc na oślep, żeby mocniej, żeby głośniej.
Więcej…
 
Dwutorowo, Kurszewele!
Marcin Muth   
sobota, 15 stycznia 2011 23:11

Czasami warto zejść z utartego szlaku. Ominąć szerokim łukiem Meskalinę, Meskal, Kisielice czy nawet Amore del Tropico, aby zajrzeć do miejsca, którego dawno się nie widziało, za którym być może się nie tęskniło, ale którego pamięć o Tobie jest nadal żywa oraz serdeczna i które przez wzgląd na tę pamięć obdaruje cię spotkaniem tyleż ciekawym, co inspirującym.
Więcej…
 
Dom Tramwajarza zwany pożądaniem
Marcin Muth   
czwartek, 30 grudnia 2010 03:39
Wystarczy na chwilę tylko nieopatrznie skręcić z zatłoczonej Roosevelta, zaraz obok zniszczonego odnową Mercure’ego albo tego drugiego kwadratowego Globisa, żeby znaleźć się w Poznaniu, o którym większość przejeżdżających i przyjezdnych nie wie i którego istnienia nawet nie podejrzewa.
Więcej…
 


Strona 2 z 2