Prywatny tramwaj zawiezie nas na Naramowice?
Michał Wybieralski (Gazeta Wyborcza)   
środa, 13 stycznia 2010

 

Jest szansa na zbudowanie wyczekiwanej trasy tramwajowej na Naramowice i przedłużenie linii z Ogrodów do al. Polskiej. Pod warunkiem, że znajdą się prywatni inwestorzy

Na Naramowicach żyje ok. 16 tys. poznaniaków, a kolejnych 30 tys. ma zamieszkać na osiedlu planowanym w rejonie ul. Rubież. Jedyna wąska ulica - Naramowicka - która prowadzi do centrum Poznania, jest wiecznie zakorkowana. - Dojazd do pracy to koszmar - opowiada Michał z ul. Bronisza. - Autobusy tak się wloką, że z jednego przystanku na drugi można szybciej dojść niż dojechać.

Inną pilną potrzebą komunikacyjną jest przedłużenie trasy z Ogrodów do al. Polskiej. Miałaby tam powstać nowa pętla oraz wspólny dworzec dla tramwajów i autobusów, również podmiejskich. Obok nich ma stanąć parking Park&Ride. Kierowcy, którzy zostawiliby tam auto, za darmo podróżowaliby komunikacją miejską. Dzięki temu rozwiązaniu ul. Dąbrowskiego i Jeżyce przestałyby być wreszcie zakorkowane.

Prywatny inwestor albo nic

Wiceprezydent Mirosław Kruszyński, odpowiedzialny za komunikację: - W najbliższych latach w budżecie Poznania nie będziemy mieć pieniędzy na te inwestycje. Dlatego sprawdzamy różne scenariusze, w których trasy tramwajowe mogliby zbudować prywatni inwestorzy. W lutym będziemy mieć dokumentację dotyczącą trasy do al. Polskiej. Potem zabierzemy się za Naramowice. Dopóki nie ogłosimy przetargów, nie dowiemy się, czy są firmy zainteresowanie tymi projektami. Możliwe, że przetargi rozpiszemy jeszcze w tym roku.

- To słuszna droga, która może przyśpieszyć budowę obu tras - chwali radny Wojciech Kręglewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej. - Inaczej musielibyśmy z nimi czekać aż do 2016-2018 r..

Tory wydzierżawię!

Są dwa możliwe warianty budowy nowych tras: albo według nowej ustawy o koncesjach na roboty budowlane lub usługi, albo na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. W pierwszym wariancie inwestor buduje trasę, a potem przez czas trwania koncesji - np. 30 lat - zarabia na przewożeniu pasażerów. Po upływie koncesji trasa przeszłaby na własność miasta. W przypadku partnerstwa publiczno-prywatnego MPK wydzierżawiłoby tory od inwestora. I ten wariant jest bardziej prawdopodobny.

Jeśli plan się powiedzie, Poznań będzie pierwszym miastem w Polsce z prywatnymi trasami tramwajowymi.

Żeby skusić potencjalnych inwestorów, miasto może zaoferować im coś więcej - atrakcyjne grunty. - Firmie zainteresowanej budową tramwaju do al. Polskiej moglibyśmy przekazać tereny przy planowanej pętli, na których mogłaby zbudować centrum handlowe - mówi Kręglewski.

Na Naramowicach miasto ma tereny pod budownictwo wielorodzinne. Inwestorzy są nimi bardzo zainteresowani. Ale atrakcyjność mieszkań, które mają tam powstać, wzrośnie dopiero po wybudowaniu trasy tramwajowej łączącej dzielnicę z centrum. Dlatego - zdaniem radnego Kręglewskiego - deweloperzy mogą być zainteresowani współfinansowaniem torów i planowanej ul. Nowonaramowickiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7431157,Prywatny_tramwaj_zawiezie_nas_na_Naramowice_.html

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: wtorek, 27 lipca 2010 09:49