III rama komunikacyjna rusza....
Włodzimierz Nowak   
środa, 26 maja 2010

Jak już pisałem rok temu w Gazecie Wyborczej (zbierając argumentację z wcześniejszych publikacji powtarzających się od lat) ten projekt jest szkodliwy. Ale właśnie teraz władzom miejskim udało się go wsadzić tylnymi drzwiami, choć już wcześniej postanowiono o ślepych wiaduktach za łacznie kilkadziesiąt mln na Bukowskiej, Grunwaldzkiej i w Antoninku.

 

 

 

Na nic apele by przeznaczyć wolne środku na wsparcie biedującej w Poznaniu kultury w okresie starań o ESK, na nic by wesprzeć program rowerowy odłożony na półkę. III rama i basta.

Ale patrząc na sieć dróg w Poznaniu jest dużo więcej potrzeb miejskich, a III rama nie zapewni miastu świętego spokoju, przeciwnie spotęguje problem i zwiększy użytkowanie samochodów w aglomeracji. Rozwiązanie systemowe, odrzucone przez inżynierów i urbanistów w licznych opracowaniach, droga rozwoju zarzucona na Zachodzie, jest właśnie na polach startowych w Poznaniu.

 

Ruszamy na wielką przygodę w ślepą uliczkę.

 

I w tym momencie hamletyzowanie Prezydenta Grobelnego z ubiegłego roku na temat III ramy można uznać wyłącznie za krygowanie się. III rama jest na liście życzeń w WPI i jako próżne gadanie trzeba potraktować opowieści o preferencjach w Poznaniu na rzecz komunikacji zbiorowej, czy wolę przeciwdziałania coraz bardziej dramatycznemu rozlewowi aglomeracji (wczorajsze słowa przewodniczącego Kręglewskiego podczas debaty zorganizowanej przez Głos Wlkp.). Poznań realizuje politykę przeciwną.

A zamiast tych niepotrzebnych wydatków można by robić potrzebne, choćby jedną nitkę każdego z dwóch wiaduktów nad torami na Lechickiej, nawet wg gotowego już projektu III ramy, pilnie potrzebne są wiadukt na Golęcińskiej, Starołęckiej, Czechosłowackiej, Krańcowej itd. Zapewne takich szybkich punktowych inwestycji wyciągnęlibyśmy z rękawa wiele w krótkim czasie. Z peryferyjnych kłania się Nowa Naramowicka, która bez tramwaju powstawać nie powinna (i kłania się od razu odrębna kwestia "najpiękniejszego kampusu Europy" celowo odżegnującego się od pętli tramwajowej). Św. Wawrzyńca i Nowa Głogowska/Opolska czekają na święte nigdy.

Zamiast tego "w ramach polityki powstrzymywania rozlewu aglomeracji" rozbudowujemy nieracjonalnie peryferyjne odcinki Bukowskiej, czy Grunwaldzkiej. Bukowska za lotniskiem jako droga dwupasmowa nie jest miastu potrzebna. To kolejny przyczynek do "usamochodowienia" miasta i aglomeracji. Wpisanie jej w program EURO to nieporozumienie, gdyż Dąbrowskiego spełniłaby te same kryteria (przepustowość i standard, odległość, połączenie z S-11). Różnica między nimi jest taka, że Dąbrowskiego od 1976 jest już gotowa. Grunwaldzka (Smoluchowskiego-pętla) za to znalazła się w programie EURO jako droga dojazdowa do parkingu park&ride;, skąd kibice komunikacją dotrą do stadionu. Nie bardzo rozumiem tę kombinację, po co kibice mają z Jugosłowiańskiej cofać się na Junikowo, aby stamtąd podjechać MPK do Jugosłowiańskiej, ale tak zapisano na oficjalnej poznańskiej stronie projektu EURO2012. Natomiast na pewno plan budowy dwupasmowej Grunwaldzkiej w przyszłości aż do przejazdu kolejowego zamiast przedłużenia do nich tramwaju jest działaniem sprzyjającym rozlewowi aglomeracji i zakorkowaniu miasta.

III rama doskonale pokazuje hermetyczność obecnej władzy, brak dyskusji, postanowienie, idee fixe i kropka. Merytoryczne głosy krytyczne są lekceważone, dyskusji nie było. Można tylko snuć domysły, do czego inspirację daje przypadek gruntów na Edwardowie. Doskonale pokazuje on o jaki splot interesów może chodzić w tym, że miasto pcha do przodu projekt III ramy, mimo ogromu wątpliwości.

Próba podjęcia dyskusji o III ramie z urzędnikami miejskimi mija się z celem. Nieważne, że to - jak pisałem w Gazecie rok temu - za drogie, że wcześniej będzie IV rama, że przeciwskuteczne, powiększające ruch samochodowy, a do tego przyspieszające rozlewanie się aglomeracji. Nie ważne, że w końcu udostępniona ekspertyza o zyskach ekonomicznych z budowy III ramy jest ponoć - eufemistycznie - pełna myślenia życzeniowego. Trzecia rama to złoty cielec, dogmat. I nic go nie obali, nic - poza zmianą władzy - tego projektu nie zatrzyma.

Ostatni program rozwoju komunikacji z 1999 dopuszczał budowę III ramy, ale warunkował jej powstanie uprzednią realizacją postanowień dotyczących rozwoju komunikacji zbiorowej. A także warunkował uspokajaniem ruchu w obszarach wewnątrz III ramy. Dwa lata po przyjęciu programu rozpoczęto jego demontaż poprzez złamanie jednego z głównych warunków, czyli lokalizacji centrów handlowych wewnątrz III ramy. Dziś on już się całkowicie zdezaktualizował. Poznań potrzebuje nowego forum rozwoju systemu komunikacyjnego, w którym udział powinny wziąć organy władzy wszystkich gmin aglomeracji, ale także specjaliści z zagranicy, którzy powstrzymali w swoich miastach odpływ ludności na przedmieścia (choćby z zaprzyjaźnionego Hannoveru, Rennes, Frankfurtu największego miasta zaprzyjaźnionej Hesji), dla podniesienia wiarygodności dla mieszkańców.

 

Włodzimierz Nowak

 

 



 

Polecamy również:

 

Włodzimierz Nowak, "Trzecia rama? To rzeczywiście kosmiczny pomysł" (LINK)

Komentarze (2)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
oczywiście, że tak
Oczywiście, że lepiej było zbudować którykolwiek z 7 niezbędnych w Poznaniu wiaduktów nad torami kolejowymi... Niestety sprawa jest przesądzona. Paradoksalnie na inwestycję sprzeczną z unijną Kartą Lipską, jaką jest III rama, wiadukt zostanie wykonany za pieniądze unijne z puli wsparcia rozwoju transportu zbiorowego...
Włodzimierz Nowak , 02 sierpień 2011
Grunwaldzka
Witam ,w sumie to mam pytanie ,czy powstanie na Smoluchowskiego,a Grunwaldzka wiadukt ,czy ta cała inwestycja(moim zdaniem bezsęsowna) ,przebudowy Grunwaldzkiej dojdzie do skutku?,czy za te pieniądze nie leoiej było by wybudować wiadukt nad torami kolejowymi??,myśle że do euro i tak budowlańcy nie będa wstanie wykończyć tej inwestycji..
jacol , 11 listopad 2010

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: czwartek, 19 sierpnia 2010 09:10