Dyskusja w CK Zamek: Poznań globalny czy lokalny?
Redakcja   
poniedziałek, 15 marca 2010
Jaki ma być Poznań i czyje to ma być miasto? Mieszkańców, a może studentów? Na pytania dotyczące Poznania jako miasta kreatywnego starali się odpowiedzieć naukowcy i działacze podczas spotkania "Poznań. Globalny? Lokalny?", które zainicjowało dziś cykl "Zamek spotkań".

 

Punktem wyjścia do dyskusji podczas dzisiejszego spotkania była kilkudziesięciominutowa prezentacja multimedialna przygotowana przez Agatę Skórzewską oraz Zuzannę Dziuban z Instytutu Kulturoznawstwa UAM. Prezentacja pod tytułem "Spory o miasto. Kreatywny Poznań?" wprowadziła przybyłych gości w świat, z jednej strony marketingu, bo prawiła o marce i tożsamości Poznania, a z drugiej - kultury, przedstawiając projekty oczekujące na realizację.

- Bez aktywności zróżnicowanych środowisk nie ma mowy o kreatywnym mieście - mówiła Agata Skórzewska, prezentując niektóre inicjatywy oddolne w Poznaniu. Pokaz slajdów zawierał m.in. mapę poznańskich sporów (tu wymienione zostały spotkania, które odbyły się w Teatrze Ósmego Dnia oraz w Galerii Arsenał, a także zawirowania wokół projektu Nowa Stara Gazownia czy wizji Poznania jako Europejskiej Stolicy Kultury 2016). W prezentacji Poznań ukazał się jako miasto konfliktów (z założenia autorek prowokacyjne stwierdzenie), w którym nie zauważa się tak istotnych rzeczy jak to, że stolica Wielkopolski jest zagłębiem teatrów alternatywnych.

Po prezentacji przyszedł czas na dyskusję zaproszonych gości. Debatę prowadziła Joanna Erbel z Uniwersytetu Warszawskiego, a na jej pytania odpowiadali Edwin Bendyk (publicysta tygodnika "Polityka", autor książki "Miłość, wojna, rewolucja"), Ewa Rewers (Instytutu Kulturoznawstwa UAM) oraz Marek Bańczyk (Instytut IKER, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). - Nie wierzę kompletnie w to, że miasto jest produktem, że jest firmą, nie wierzę w sprzedawanie miasta - odniósł się do prezentacji Marek Bańczyk, współtwórca strategii promocyjnej miasta Poznania.

Rozmowy czasem odbiegały od tematu i choć wiele czasu poświęcono na zagadnieniu marki miasta i polityczności, odnoszono się także do kreatywności. - Kreatywność w Poznaniu wygaśnie, dopóki nie zostanie zrealizowany co najmniej jeden z projektów flagowych. Miastu jest potrzebny sukces - przekonywała Ewa Rewers. Swoje grosze dodał także Edwin Bendyk. - Wszystkie większe miasta starają się o tytuł ESK i wszystkie promują się jako miasto kreatywne. To świadczy o jakimś kompleksie - ironizował.

Kiedy przyszedł czas na opinie mieszkańców Poznania, głos zabrał właściciel galerii Inner Spaces. Decyzja o zamknięciu galerii i przekazaniu całego budynku przy ulicy Jackowskiego restauracji wywołał konflikt działacza z ZKZL. Ten odniósł się więc do zaistniałej sytuacji na tle starań o tytuł ESK, jednak władze miasta, z powodu nieobecności, nie mogły odnieść się do jego zażaleń. Być może przedstawiciel Komisji Kultury i Nauki zaszczyci swoją obecnością kolejne debaty.

- W Poznaniu ciągle dyskutujemy i jestem tym trochę zmęczona - narzekała Ewa Rewers. A jak wynika z tych dyskusji, pomysły są, jednak pieniędzy na ich realizację brak...

 

W debacie wzięli udział Edwin Bendyk, Marek Bańczyk oraz Ewa Rewers 

Małgorzata Mrozek, Głos Wielkopolski (LINK)


Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: poniedziałek, 09 sierpnia 2010 19:27