Dzięki szlifierce z Niemiec tramwaje pojadą ciszej
Głos Wielkopolski   
środa, 21 lipca 2010

Image
Poznańskie MPK wypożyczyło z Niemiec szlifierkę do torów tramwajowych. Przez najbliższe dwa tygodnie będzie jeździła nocami po mieście. Dzięki temu tramwaje mają jeździć ciszej i się wolniej zużywać.

 

 

 

Norma hałasu dla centrum miasta wynosi 65 decybeli. Przewoźnik różnymi metodami stara się tych norm nie przekraczać. Nie zawsze się to jednak udaje.

- Przyczyną hałasu mogą być mikrouszkodzenia szyn, zbyt szybka jazda, awaria tramwaju czy tak zwana fala - opowiada Jan Firlik, dyrektor przewozów tramwajowych w MPK. - Takie fale znane są także kierowcom. W miejscach, gdzie auta najczęściej hamują,

tworzą się pagórki w asfalcie. Podobnie falują się szyny.

Podobne uszkodzenia przewoźnik usuwa na bieżąco. Są jednak takie miejsca w Poznaniu, w których normy hałasu są stale przekraczane (choćby ulica Strzelecka czy Dąbrowskiego). Do tej pory MPK stosowało już kilka metod ograniczenia hałasu.

- Stosujemy specjalne wygłuszenia, okleiny na szyny i gumowe płyty na przejazdach przez tory. Zakładamy też elastyczne podkładki likwidujące skutki wibracji, smarujemy szyny i obręcze kół, likwidujemy spękania szyn - wymienia Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK. - Wprowadzamy też ograniczenia prędkości, co pozwala ograniczyć poziom hałasu o 10 decybeli, ale niestety wydłuża czas podróży i powoduje wzrost zużycia energii.

Większość tego typu metod stosuje się przy okazji większych remontów i modernizacji odcinków torów. Podobnie jak tak zwane zielone torowisko.

- Ta trawa również tłumi hałasy - dodaje Firlik. - Trzeba też pamiętać, że nowe tramwaje jeżdżą ciszej, ponieważ mają nowsze przetwornice. Dlatego takie montujemy również we wszystkich modernizowanych tramwajach.

Tym razem MPK postanowiło szlifować szyny, co w znaczący sposób wpłynie na obniżenie poziomu hałasu, poprawi płynność jazdy i ograniczy zużycie torów i samych tramwajów. Wykorzystana zostanie specjalna maszyna wypożyczona z Niemiec. Wyszlifowanie jednego kilometra szyny zajmuje jej około 4 godzin.

- W Poznaniu mamy około 67 kilometrów szyn. Nie opłaca się kupować takiej maszyny, ponieważ nigdy by się to nie zwróciło - wyjaśnia Firlik. - Mamy prowizoryczną szlifierkę, która wykorzystywana była na przykład na trasie "pestki".

Szlifierka będzie jeździła nocami (wtedy nie będzie konieczności wstrzymywania ruchu tramwajów). Przedstawiciele MPK liczą jednak na wyrozumiałość mieszkańców domów, znajdujących się w okolicach szlifowanych odcinków.

- Jestem przekonany, że po zakończeniu tych prac mieszkańcy zauważą różnicę. Dzięki temu, że zlikwidowane zostaną nierówności, tramwaje nie będą tarły o szyny. Co oczywiście zmniejszy hałas - dodaje dyrektor Firlik.

Wyszlifują ponad 13 km torów

Prace prowadzone będą nocami, żeby nie utrudniać ruchu tramwajowego. Niemiecka maszyna pojawi się w tych punktach miasta, gdzie dzisiaj jest największy problem z hałasem:

- na odcinku od skrzyżowania ulic Hetmańskiej i Głogowskiej do wiaduktu nad Dolną Wildą
- na ulicy Strzeleckiej
- na ulicy Głogowskiej (na odcinku od Hetmańskiej do Ściegiennego)
- na ulicy Dąbrowskiego (od ulicy Żeromskiego do rynku Jeżyckiego)
- na ulicy Fredry
- na ulicy Gwarnej
- na ulicy 28 Czerwca 1956 roku (od Wybickiego do Hetmańskiej).
W sumie wyszlifowanych zostanie ponad 13 kilometrów szyn w całym mieście. Prace potrwają około dwóch tygodni - wszystko zależy od pogody (deszcz uniemożliwia ich prowadzenie).

 

Katarzyna Fertsch

 

Źródło: Głos Wielkopolski, 2023-07-20 (link)

 

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: wtorek, 27 lipca 2010 11:23