To konkurs na zagospodarowanie Wolnych Torów?
Stowarzyszenie My-Poznaniacy   
poniedziałek, 01 sierpnia 2011


W Centrum Poznania straszą w trybie ciągłym różne rzeczy. Mnie, na przykład, szczególnie straszy to, co deweloper Dariusz W. & władze zrobili miastu naszemu stawiając przy ul. Szyperskiej, na wprost katedry i miejsca początków Państwa Polskiego, to kiczowate, tandetne osiedle. Wolne Tory straszą inaczej – marnującym się od 20 lat, ogromnym potencjałem.




Według załączonego „Ogłoszenia o zamówieniu...” (punkt 11.1) dziś, w poniedziałek, 1 sierpnia br. o godz. 12.00 w sali 350 siedziby Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA przy al. Niepodległości 8 nastąpić ma otwarcie wstępnych ofert w postępowaniu na wyłonienie autora projektu urbanistycznego zagospodarowania terenu Wolnych Torów w Poznaniu. Ostateczny termin składania tych ofert minął dwa dni temu,  w piątek 29 lipca, o godz. 14.00, co bezpośrednio wynika z punktu 10.4 „Ogłoszenia…”.

Według różnych informacji termin ten został jednak przesunięty, z powodu niedostatku złożonych ofert. Zdaniem niektórych, poznańskich radnych i architektów zaledwie kilkutygodniowy okres czasu („Ogłoszenie” wyszło w „czerwcu” br..) jest absolutnie niewystarczający na przygotowanie poważnej oferty dla tak dużej rangi wyzwania. Na stronie miejskiej termin składania ofert został określony na 12 sierpnia br. , zaś na stronie kolejowego oddziału od nieruchomości  to jest 30 września br… No znakomita organizacja i informacja, w sam raz aby poważni oferenci mieli potraktować ją poważnie. A może właśnie chodzi o to, żeby nie?

Wydaje nam się, że z punktu widzenia mieszkańców miasta Poznania, którym zależy na jakości przestrzeni publicznej, sposób postępowania PKP SA w tej sprawie budzić musi wielki niepokój. Można odnieść wrażenie, iż konkurs odbywa się w KONSPIRACJI, opinia publiczna nie jest o nim poinformowana, a dotyczy on obecnie najcenniejszego, dużego terenu do zagospodarowania od podstaw w Śródmieściu Poznania, o trudnym do przecenienia, możliwym w przyszłości, znaczeniu dla kształtu urbanistycznego szerokiego Centrum Poznania. Dlatego postaraliśmy się tę opinię uprzedzić, co się święci, przekazując wszystkie materiały mediom. Chciałoby się, żeby rozpętała się burza, ktora przywróci sprawie właściwą rangę i zaowocuje wyborem stosownych metod postępowania.

Fakt, że podmiotem ogłaszającym konkurs jest niezależna od władz miasta Kolej nie oznacza, że działa ona poza społeczną kontrolą i opinią publiczną, jest wszak przedsiębiorstwem publicznym, a nie prywatna świętą krową. Już pojawiają się opinie, że taki „skryty” sposób działania wzbudzi podejrzenia o nieczyste intencje sprzyjania korupcji lub nepotyzmowi. Czy konkurs na autora urbanistycznego zagospodarowania tak istotnego fragmentu Śródmieścia nie powinien być ogłoszony w taki sposób, by był on zachęcający dla znaczących pracowni i wybitnych twórców nie tylko z kraju, ale i z Europy oraz reszty świata? Dlaczego tak się nie stało? Żeby informacja o nim dotarła szerzej niż do wąskiego grona potencjalnych zainteresowanych?

W Poznaniu miał miejsce cały szereg „lokalnych gwałtów na przestrzeni”, chaos przestrzenny w ciągu ostatnich 20 lat narasta i nic nie wskazuje, by miał przestać. Chciałoby się tym razem mieć nadzieję, że chociaż raz, ze względu na rangę wyzwania projektowego i charakter miejsca – przyszłej wizytówki miasta, bycmoże jego nowego centrum – od początku cały proces zagospodarowania zostanie przeprowadzony porządnie, transparentnie, uczciwie, w zgodzie z mieszkańcami. To znowu okazuje się zbyt wiele…?


Materiał źródłowy:  Ogłoszenie o zamówieniu w postępowaniu na wyłonienie autora projektu urbanistycznego zagospodarowania terenu Wolnych Torów w Poznaniu.

Zostało też przyjęte Stanowisko Okręgowej Izby Architektów na temat tego przetargu.

Gazeta Woborcza w Poznaniu na swojej stronie www opublikowała 1 sierpnia br. obszerny materiał polecamy:
Seweryn Lipoński, Michał Wybieralski –  Nie chcą projektować nowych Wolnych Torów

Komentarze (1)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
To co najprostsze nie da się zrealizować, rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki
Mnie najbardziej irytuje brak promenady na zachodnim brzegu Warty. Rzecz wydawała się tak oczywista, że trudno nawet to komentować. Poznańskie prawo Greshama...
marnojest , 03 sierpień 2011

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: wtorek, 02 sierpnia 2011 12:17