Warto rozmawiać. Dyskusja o odnowie centrum 28-29 marca 2012
Marek Nowak   
środa, 04 kwietnia 2012
28 marca w środę o godzinie 17.30 odbyło się pierwsze spotkanie dyskusyjne dotyczące ożywiania centrum Poznania. Spotkanie zaplanowane jako moderowane spotkanie poprzedzone wypowiedziami zaproszonych ekspertów. Rolę moderatora wziął na siebie prof. Marek Krajewski z Instytutu Socjologii UAM. W części wprowadzającej zabrali głos również Paweł Szkotak, dyrektor Teatru Polskiego w Poznaniu, dr Piotr Korduba – zastępca dyr. Instytutu Historii Sztuki UAM oraz Hubert Haegenbarth – naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.


Dzień Pierwszy, środa


Zagajenie do dyskusji zaprezentowane zostało przez przedstawiciela Wydziału Rozwoju Miasta Urzędu Miasta Poznania. Istotną część uczestników spotkania stanowili przedstawiciele organizacji społecznych, samorządów pomocniczych, znaczący był też udział ”niezrzeszonych” mieszkańców.

Spotkanie miało na celu zebranie problemów i poszukiwanie dla nich rozwiązań w formie zgłaszanych przez uczestników uwag i propozycji – zapisywano jej na arkuszach papieru. Na koniec spotkania każdy z uczestników dokonywał wyboru kwestii najważniejszych.

Tyle formalnych informacji. Warto podkreślić obecność Naczelnika Policji, do którego kierowano znacząca cześć pytań i formułowano uwagi. Większość wypowiedzi zmierzała do wskazania na zbyt małe zaangażowanie i czasami bezradność "strażników prawa" (uwagi dotyczyły również policji municypalnej), np. wobec problemów z zachowaniem reżimu nocnego, zanieczyszczaniem, czy dewastacjami w Centrum. Warto wskazać na główny kierunek uwag, który wykrystalizował się w dyskusji. Dotyczył on postulatów utrzymania i powrotu mieszkańców do centralnych dzielnic. Uczestnicy wskazywali m.in. na problemy "kolizji" pubów, dyskotek z funkcją mieszkalną; problemy ze społecznym otoczeniem, które ze względu na rosnące zgęszczenie zjawisk patologicznych i bezradności w Centrum zyskuje duże znaczenie; powracał problem psich kup, jako symbol nieprzestrzegania reguł współżycia i niezdolności służb miejskich w egzekwowaniu prawa.

Jeśli chodzi o narzędzia, które mają służyć rozwiązaniu problemów, uczestnicy wskazywali na dość o oczywiste działania, jak poprawa czystości (sprzątanie), większą dbałości o infrastrukturę publiczną (elewacje, chodniki, ulice), a zatem potrzebę remontów i inwestycji w centrum. Podkreślali niekiedy absurdalną politykę właścicieli nieruchomości, którzy godzą się na dużą liczbę pustostanów utrzymując wysokie czynsze.

Kolejnym istotnym wątkiem poruszanym przez zgromadzonych było posługiwanie się prawem, które w wielu przypadkach interpretowane jest w sposób paraliżujący możliwe działania, uzależniając np. podjęcie interwencji, od zgłoszenia – zidentyfikowania osoby pokrzywdzonej.
Na końcu spotkania każdy z uczestników oddawał głos na kwestie, które jego zdaniem są najważniejsze.



.
Dzień Drugi, czwartek


Drugi dzień dyskusji odbywał się już wokół wybranych przez uczestników wątków. Pełniący rolę moderatora Marek Krajewski przedstawił je w formie trzech zagadnień:

1. problemu odpływu mieszkańców ze Śródmieścia;
2. problemu odpływu użytkowników (inwestorów, usługodawców, handlowców etc.)
3. i trzeciego, który na moment zdominował dyskusję poprzedniego dnia, a mianowicie kwestii, dla kogo jest centrum i jakie funkcje tutaj powinny dominować?

Dyskusja trwająca ponad dwie godziny obejmowała krótkie wypowiedzi uczestników, które koncentrowały się na wskazaniu przyczyn negatywnych zjawisk i poszukiwania narzędzi poprawy sytuacji. Wskażę tylko na główne osie dyskusji, zgodnie z logiką zaproponowaną przez moderatora.

Pierwsza dotyczyła problemów zamieszkania w centrum i poszukiwania ew. grup, które byłyby potencjalnymi użytkownikami. Tutaj na plan pierwszy wysunęła się kwesta infrastruktury dla dzieci i generalnie problem, co miasto jest w stanie zaproponować dla rodzin z dziećmi. Uczestnicy byli zgodni, że „oferta” kierowana dla tej grupy użytkowników jest nader skromna. Brakuje placów zabaw i przestrzeni, które można by wykorzystywać rekreacyjnie. Wyraźnie brakuje również (jest to nawet bardziej widoczne) miejsc dla młodzieży, które ta mogłaby uznać za przyjazną. Dobrym przykładem jest status Placu Wolności, który pozostając centralny, w niewielkim stopniu wykorzystuje swój potencjał lokalizacyjny.

Druga dotyczyła zagadnień prywatnego charakteru własności dominującego w centrum Poznania (w Polsce jest to sytuacja relatywnie nietypowa). Problem ten analizowany był w związku z polityką mieszkaniową i w ogóle problemem dostępności mieszkań i – w moim przekonaniu samego „sedna” problemu pustoszenia centrum – niewspółmierności tego, co oferuje infrastruktura miejska, w zamian za relatywnie wysokie koszty nieruchomości i wysokie koszty najmu. Miasto nie mając większego wpływu na decyzje rynkowe właścicieli, ma również niewiele narzędzi wpływu na swoją własną przestrzeń. Inna sprawa, że w istocie nawet z tych, które ma, nie korzysta, o czym świadczy z jednej strony wynajmowanie powierzchni usługowych bankom (przedstawiono podobne przypadki), z drugiej – krytyka realizowanej przez ZKZL polityki zarabiania i inwestowania – można odnieść wrażenie, że realizowanej bez poważniejszej refleksji: dokąd ta polityka powinna zmierzać i jakie są jej długoterminowe cele (oczywiście poza administrowaniem).

Kluczowa kwestia dotyczy tego, jak realizować politykę miejską w tych niewygodnych uwarunkowaniach. Nierzadko, na co wskazują gorzkie wypowiedzi uczestników dyskusji, problemem dla centrum są same decyzje urzędników, które nie tyle ograniczają nierówną konkurencję drobnego biznesu z bankami (czy wielkopowierzchniowym handlem), ale próbują zarabiać na wysokich i zawyżonych kosztach nieruchomości. Miasto jednocześnie ponosi ogromne koszty wynikające ze zjawisk podupadania centrum. Nie widać, niestety, przesłanek przerwania tego negatywnego sprzężenia zwrotnego.

Kolejny wątek podejmowany przez uczestników dotyczył poszukiwania narzędzi łączenia funkcji usługowych i mieszkalnych centrum. Nadzieję na takie połączenie dają „umowy społeczne” zakładające dogadywanie się stron (najemców i mieszkańców), dotyczące np. ograniczeń hałasu, czy godzin działalności, by koegzystencja była w ogóle możliwa. Tego rodzaju narzędzia wymagają jednak, z jednej strony przestrzegania prawa, by podobne umowy miały w ogóle sens (jako normatywy), z drugiej zaś – istnienia instytucji, która pełniłaby rolę arbitra. Tutaj znowu pojawiają się postulaty aktywnej polityki miasta. Pytanie, czy władze miasta pełnią takie role, niestety brzmi na razie retorycznie.

Wnioski z dwudniowej dyskusji – i dobre i złe

Dobre, bo stało się jasne, że użytkownicy przestrzeni i mieszkańcy są w stanie stworzyć spory pakiet rozwiązań problemów, które sami nazwali. Dodajmy do tego, że obecni przedstawiciele władzy uchwałodawczej (Komisja Rewitalizacji rady miasta) są zdolni zrealizować konkluzywną dyskusję na ten temat i sformułować wnioski. W pozytywnym świetle ukazana została również Policja. Co należy przypisać postawie jej naczelnika (współmoderatora).  

Złe są takie, że elementem problemu jest obecny kształt polityki miejskiej, która jak dotychczas bardzo słabo wspiera działania poprawiające sytuację. Poziom przygotowania materiałów, podstawy merytorycznej dyskusji, nie poprawiły tego nienajlepszego wrażenia. To wszystko bardzo wzmacnia przekonanie, że podobne dyskusje mają sens. Ponieważ wiara, że problemy same się rozwiążą lub, że władze miasta dokonają zmian bez wyraźnej presji ze strony mieszkańców – jest świadectwem naiwności.

                                     *   *   *
Kolejna dyskusja: 11 i 12 kwietnia br. o godzinie 17.30 w Domu Tramwajarza. Spotkanie dotyczyć będzie przestrzeni publicznej, dziedzictwa oraz estetyki śródmieścia Poznania.


Serdecznie zapraszamy!







Dr Marek Nowak

Pracownik naukowy Instytutu Socjologii UAM, przedstawiciel Stow. My-Poznaniacy w Zespole Roboczym, koordynującym debatę nad odrodzeniem Śródmieścia


Pełna, oficjalna relacja z obu dni debaty – TUTAJ

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: piątek, 06 kwietnia 2012 12:31