Wiara Lecha i „serbski trop” – polemika
Anna Wachowska-Kucharska   
poniedziałek, 07 marca 2011
Odpowiedź na tekst Norberta Napieraja, radnego Rady Miasta Poznania należącego do związanego z prezydentem Ryszardem Grobelnym klubu radnych Jeszcze Więcej dla Poznania

W Gazecie Wyborczej z dnia 4 marca przeczytałam Pański tekst pod tytułem: „Gazeta chciała ustrzelić wróbla z armaty"  (o naszej relacji z Marszu Zwycięstwa zorganizowanego przez kibiców pisze radny Norbert Napieraj).



Nie wiem, jak Pan rozumie i postrzega rolę mediów w dziedzinie edukacji, ale o ile mi wiadomo, edukacja właśnie jest częścią misji mediów. Tak więc uwaga czytelników słusznie została skierowana przez dziennikarzy na bardzo niepokojący proceder, który coraz bardziej szerzy się wśród polskich pseudokibiców piłkarskich drużyn ligowych. Pisze Pan: „Aby jednak jakąś patologię zwalczać, najpierw musi ona zaistnieć.”  Czy nie sądzi Pan, że owa patologia – mówimy o rasizmie i dyskryminacji – już dawno zaistniała, skoro „Wiara Lecha” z pełną stanowczością wpisuje się w nacjonalistyczną ideologię, reprezentowaną w Polsce przez takie organizacje, jak Młodzież Wszechpolska czy Obóz Narodowo – Radykalny? (Polecam „śledzenie” stron internetowych „Wiary Lecha” oraz forów wspomnianej Młodzieży Wszechpolskiej czy Obozu Narodowo-Radykalnego, ponieważ uważna lektura pozwoli  – mam nadzieję – zweryfikować poglądy).

Osoby, które przejmują i szerzą tę ideologię doskonale zdają sobie sprawę, skąd biorą swój początek hasła podobne do tego, które podczas marszu 20 lutego nieśli z dumą młodzi ludzie ze stowarzyszenia „Wiara Lecha”. Dlatego więc tę patologię powinniśmy zwalczać – za pomocą wszelkich dostępnych narzędzi demokratycznych. Niezależność poważnego, opiniotwórczego dziennika (do tych cech „Gazety Wyborczej” odwołuje się Pan w swoim tekście) polega na prawie wyrażania sądów dotyczących podstawowych wartości humanistycznych, zgodnych z standardami państw demokratycznych, zwłaszcza zrzeszonych w Unii Europejskiej. Formą odpowiedzi na Pana uwagi jest w dużej mierze tekst-rozmowa Michała Wybieralskiego z Adamem Balcerem, ekspertem ds. bałkańskich, dyrektorem programu demosEUROPA Centrum Strategii Europejskiej.

Jednocześnie proszę nie odwoływać się do zupełnie nieuprawnionej reakcji niektórych mediów dotyczącej sytuacji na Litwie po wyborach samorządowych. Tego typu opinie również nie świadczą dobrze o polskim, często specyficznym, pojmowaniu patriotyzmu. Powołam się też na książkę „Bałkany, terror kultury” Ivana Colovica – znanego na świecie serbskiego intelektualisty, filologa, który jest doktorem etnologii i aktywnie występował przeciwko wojnie w byłej Jugosławii, uhonorowanego niedawno doktoratem honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego. Książka ta stanowi przestrogę i bardzo ważny głos w dyskusji nad odwoływaniem się do symboli i mitów narodowych. Colovic pisze: „Po przegranej wojnie walka o jej niezrealizowane cele odżywa i znowu ogranicza się do obszaru kultury, przedtem służącego jako punkt wyjścia i przedpole wojny o terytoria. Teraz kultura okazuje się pozycją rezerwową, na którą wycofały się siły narodowe, aby przegrupować szyki i poczekać na następną okazję do nowej ofensywy.” W książce przedstawia diagnozy oparte na współczesnych wydarzeniach, zakorzenione w prasie czy tekstach publicznych - silnie zaszczepione w rzeczywistości – które dotyczą niestety nie tylko Bałkanów.

Adam Michnik w omówieniu przywołanej pozycji pisze: „ Na przykładzie serbskim  (Colovic) szkicuje obraz zagrożenia wspólnego nam wszystkim: Serbom i Rosjanom, Chorwatom i Słowakom, Węgrom i Rumunom, Polakom i Albańczykom. Nie jest to więc choroba jedynie serbska. Wirus zarazy antydemokratycznej tkwi we wszystkich naszych organizmach duchowych. Dlatego tę książkę powinien przeczytać każdy polski inteligent, który chce żyć w wolnej Polsce i w demokratycznej Europie.” Pańska opinia, że: „Warto jednak przypomnieć, że przekonanie o tym iż Kosowo jest sercem Serbii, podziela ponad 90% Serbów bez względu na wyznawane poglądy polityczne” jest groźna i anachroniczna, ponieważ te poglądy wyrażane pod rządami serbskich nacjonalistów doprowadziły do tragicznej w skutkach ludobójczej wojny podczas której etniczne czystki były codziennością i usprawiedliwiano je głosząc  tego typu niebezpieczne hasła.

Stanowczo protestujemy przeciw wykorzystywaniu owych haseł do szerzenia nietolerancji i nienawiści. Sądzę, że nikt, wbrew Pana opinii, nie czyni „Wiary Lecha” odpowiedzialną za „utrzymujące się nazbyt długo mrozy”. Zabieramy głos w ważnej dla Poznania dyskusji w temacie atmosfery, jaka zaczyna dominować w naszym mieście  za sprawą właśnie  „Wiary Lecha”.




 Anna Wachowska-Kucharska

 Stowarzyszenie My-Poznaniacy


Polecamy  też tekst naszego kolegi dotyczący zbliżonej tematyki stadionu:
Włodzimierz Nowak, „To Poznań jest naszym gniazdem, a nie stadion” [w:] Gazeta Wyborcza” Poznań z 4 marca 2011


Materiały przywołane:

1. Norbert Napieraj, „Gazeta chciała ustrzelić wróbla z armaty” [w:] „Gazeta Wyborcza" Poznań z 4.03.2023 http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,9199034,Radny_Napieraj__Gazeta_chciala_ustrzelic_wrobla_z.html

2. „Poznańscy kibice wierzą w serbską mitologię” – rozmowa Michała Wybieralskiego z Adamem Balcerem [w:] „Gazeta Wyborcza” Poznań z 4.03.2011 


Komentarze (1)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
Napieraj w Młodzieży Wszechpolskiej
Pan Napieraj doskonale zna poglądy Młodzieży Wszechpolskiej,ponieważ był jej członkiem,co więcej,był jej poznańskim szefem,ale o tym jakoś nie wspomina w swojej polemice.Czyżby się wstydził?
sebastian , 07 marzec 2011

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: poniedziałek, 07 marca 2011 12:40