Mergler kandydatem? To byłaby dobra wiadomość
Marcin Halicki   
sobota, 20 marca 2010
Image
Wiadomość o wstąpieniu Ryszarda Grobelnego do Platformy Obywatelskiej stała się kilka dni temu głównym medialnym wydarzeniem w Poznaniu. Należę do osób, których ten news za bardzo nie zdziwił - pisze Marcin Halicki w Gazecie Wyborczej.
 
 
 
 
 


Nie trzeba być uważnym obserwatorem życia politycznego w naszym mieście, żeby dostrzec znaczące podobieństwa w biografiach i poglądach Ryszarda Grobelnego oraz dużej części polityków partii rządzącej. Trudno też przypuszczać, aby cokolwiek w Poznaniu zmieniła debata pomiędzy potencjalnym kandydatem Platformy na prezydenta Grzegorzem Ganowiczem a Ryszardem Grobelnym. Naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której dwaj polityczni przyjaciele rywalizują o główny fotel w Poznaniu. Pewnie bylibyśmy świadkiem jałowej dyskusji o kosmetycznych niuansach, nie zaś społecznie koniecznej debaty o wizji zarządzania miastem. Zwłaszcza, że czas jest ku temu odpowiedni - ważą się losy Rozbratu, jednego z najstarszych w Polsce centrów kultury niezależnej i aktywności społecznej, swoje siedziby tracą ważne ośrodki kulturalne - Inner Spaces i Klub Zak, mnożą się konflikty w różnych częściach miasta pomiędzy mieszkańcami a "inwestorami" (czyt. deweloperami) o ostatnie zielone części Poznania. Niestety, obecne władze miasta nie mają pomysłu (lub nie chcą mieć) na włączenie mieszkańców w procesy decyzyjne. Trudno zauważyć, żeby w sytuacjach niekorzystnych dla mieszkańców, władze stawały po ich stronie. Park Ratajski jest tutaj dobrym przykładem, zresztą ta sprawa to akurat bezprecedensowe zwycięstwo społeczności lokalnych.

Jaka w takim razie jest alternatywa? Pod koniec ub. roku środowisko organizacji pozarządowych wydało wspólne oświadczenie sprzeciwiające się proponowanemu przez prezydenta projektowi budżetowi Miasta Poznania na rok 2010. Ograniczenia w wydatkach, chociażby na pomoc społeczną (w tym na rzecz osób niepełnosprawnych - m.in. zaniechanie tworzenia bardzo potrzebnego w mieście zakładu aktywności zawodowej), przy planowanych gigantycznych nakładach ze środków miasta na budowę stadionu przy Bułgarskiej, czy imprezę masową Rock In Rio, budził głęboki sprzeciw dużego środowiska poznańskich stowarzyszeń i fundacji.

Pomimo tego, że budżet, w praktycznie niezmienionej formie, został uchwalony przez Radę Miasta, prezydent oraz radni otrzymali poważny sygnał o niezadowoleniu dużej grupy poznaniaków z ich dotychczasowej działalności.

Czy ta oddolna, społecznie zaangażowana koalicja, miałaby w Poznaniu jakiekolwiek szanse na dobry wynik wyborczy? Myślę, że mimo wszystko tak. I jeżeli mówimy o prawdziwej alternatywie dla układu rządzącego Poznaniem od blisko 20 lat, to może nim być tylko ruch oddolny, angażujący w proces wyborczy mieszkańców miasta. Gdzie kandydatami do Rady Miasta będą autentyczni aktywiści lokalni, także osoby niepełnosprawne (przecież w Poznaniu jest ich ok. 50 tys.), ekolodzy, przedstawiciele świata kultury, etc.

Oczywiście taki ruch potrzebuje wyrazistego lidera. Moim zdaniem naturalnym kandydatem na prezydenta miasta byłby tutaj Lech Mergler, wywołany wcześniej, w publikacji na łamach "Gazety", przez Michałów - Wybieralskiego i Danielewskiego. Nie tylko dla mnie jest on symbolem zupełnie innej wizji miasta, niż mają jego obecni włodarze - widzi Poznań jako miejsce przyjazne przede wszystkim dla jego mieszkańców i przez nich współzarządzane, gdzie głos przeciętnego Kowalskiego ma znaczenie. Mimo faktu, że jego szanse na zwycięstwo z kandydatem popieranym przez PO (w dodatku gdy będzie nim Grobelny) są nikłe, gra jest warta świeczki. Poznaniacy potrzebują rzetelnej debaty o problemach mieszkańców oraz wizji ich rozwiązywania. Mergler jako kontrkandydat obecnego prezydenta przyćmiłby całą pozostałą konkurencję. Jednak na pytanie, czy zgodzi się kandydować, trzeba będzie pewnie jeszcze trochę poczekać.




Skróty od redakcji

 * Marcin Halicki - redaktor naczelny "WóTeZetu" - Ogólnopolskiego Magazynu Ośrodków Terapii Zajęciowej, Stowarzyszenie Przyjaciół Niewidomych i Słabowidzących
 
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań (LINK)
 
 
Słowa kluczowe:wybory2010

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

Poprawiony: czwartek, 09 września 2010 09:30