Zamierzają na S.E.R.I.O walczyć ze spalarniami śmieci
Dziennik Polski   
środa, 12 sierpnia 2009

Artykuł z Dziennika Polskiego (Kraków, 21.07.2023) na temat ogolnopolskiego ruchu przeciwko spalarniom w Białymstoku, Krakowie, Oświęcimiu, Opolu, Szczecinie i Warszawie.

AKCJA. Członkowie komitetów protestacyjnych z kilku polskich miast połączyli w Krakowie swe siły. - Razem możemy więcej - podkreślają.

Czekająca Polskę w niedalekiej przyszłości "rewolucja odpadowa" ma być zrealizowana w sposób zagrażający finansom publicznym i środowisku - grzmią przedstawiciele ogólnopolskiej Koalicji S.E.R.I.O. Podkreślają jednocześnie, że dołożą wszelkich starań, by do tego nie doszło.

W niedzielę na zamku w Przegorzałach spotkało się 14 przedstawicieli komitetów protestacyjnych przeciw budowie spalarni śmieci, stowarzyszeń i organizacji ekologicznych z kilku polskich miast: Białegostoku, Krakowa, Oświęcimia, Opola, Szczecina i Warszawy. Efektem tego spotkania było powołanie ogólnopolskiej Koalicji S.E.R.I.O., która postawiła sobie za cel "doprowadzenie do tego, by władze zaczęły wreszcie przestrzegać prawa" (polskiego i unijnego) oraz by dostosowano nasze ustawodawstwo do unijnych wymagań w zakresie gospodarki odpadami.

- Wkrótce czekają nas poważne zmiany w tej dziedzinie - rewolucja odpadowa. Chcemy takiego jej przeprowadzenia, by oszczędzić budżety (państwa, gmin i domowe) oraz środowisko - wyjaśnia Marcin Szymański, pomysłodawca utworzenia Koalicji S.E.R.I.O. Podkreśla przy tym, że w Polsce powinno się stosować wydajne energetycznie i oszczędne technologie utylizacji śmieci, a spalanie do takich technologii nie należy.

- Spalarnia nie jest remedium na problemy śmieciowe, ona sama stworzy problemy. To technologia trwoniąca energię, droga, nieakceptowana społecznie - wymienia Artur Krzyżański ze Stowarzyszenia "Szczecińska Zielona Alternatywa". Zwraca przy tym uwagę, że w naszym kraju nie dba się o ekologię, za to działa silny lobbing spalarniowy: nie przejmując się protestami mieszkańców, lokalne władze podejmują arbitralne decyzje, forsują z góry wybrane rozwiązania technologiczne, co stoi w sprzeczności z unijnym modelem postępowania.

- Przez lata w dziedzinie gospodarki odpadami nie robiono nic, a teraz nagle władze się obudziły i chcą budować spalarnie. To działanie doraźne. Zabierają się do sprawy od końca, zamiast przede wszystkim postawić na głęboką segregację u źródła i recykling. Wszystkie analizy robi się pod spalarnie, a inne technologie nie są rzetelnie rozpatrywane, choć powinny być - mówi Artur Krzyżański.

To naginanie przepisów przez administrację publiczną - uważają członkowie S.E.R.I.O., powołując się przy tym na kilka unijnych dyrektyw. I podkreślają, że dołożą wszelkich starań, by doprowadzić do dogłębnej debaty publicznej, której skutkiem będzie wybór wydajnych, sprawdzonych i akceptowalnych społecznie metod utylizacji śmieci.

Bogusław Sonik, wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności w Parlamencie Europejskim, przyznaje, iż prawdą jest, że spalarnia to nie jedyne panaceum na rozwiązanie śmieciowego problemu. Przede wszystkim - tak mówią unijne wytyczne - należy rozwijać segregację i recykling. Jednocześnie UE nie jest jednak przeciwna termicznej utylizacji - energia, powstająca w spalarniach, traktowana jest jako odnawialna.

- Jesteśmy w Polsce w takiej sytuacji, że praktycznie w żadnej dużej aglomeracji nie ma spalarni, a tymczasem miejsce na wysypiskach się kończy. Unijne przepisy dotyczące redukcji ilości odpadów są dość rygorystyczne. Samorządy muszą brać pod uwagę kary, jeśli nie wdrożą odpowiedniego systemu gospodarki odpadami - zaznacza europoseł. Przypomina jednocześnie, iż właśnie w gestii samorządu leży wybór najwłaściwszej technologii utylizacji śmieci. (PSZ)

 

Polecamy tez wpisy na forum pod niniejszym artykułem:

Zródło: Dziennik Polski.

 

 

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar